Raport “Odpowiedzialny hazard”
Według raportu “Problemy hazardu w Europie” przygotowanego przez profesora Marka Griffiths’a powrzechnie panujące opinie odnośnie hazardu oraz kompulsywnego grania są wyssane z palca. Raport został przedstawiony ostatnio przed Parlamentem Europejskim.
Aby odpowiednio zając się sprawą e-hazardu państwa chcące uregulować stosunek prawny tej branży powinny zadbać o przeprowadzenie badań stanu e-hazardu w swoim kraju. Według dokumentu prof. Griffiths’a tylko Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Litwa, Szwecja i Szwajcaria przeprowadziły takie badania na zadowalającym poziomie. Jest to tylko jedna trzecia państw europejskich. Są to ciekawe wnioski szczególnie w odniesieniu do państw, w których rząd jest monopolistą hazardowym.
Według raportu żadne badania nie zostały przeprowadzone w krajach takich jak Polska, Bułgaria, Czechy, Grecja, Irlandia, Łotwa, Luksemburg, Portugalia, na Cyprze i Malcie.
Na lokalnym, niewystarczającym poziomie badania były przeprowadzane w Austrii, Francji, Rumunii, Rosji, Słowenii, Hiszpanii, na Węgrzech i Słowacji.
- Można być zaniepokojonym tym, że debata na temat hazardu w krajach europejskich opiera się na niewielkiej ilości rzetelnej informacji. Argumenty w tej sprawie oparte są w raczej na mitach i emocjach niż na faktach. Niestety wygląda na to, że cały czas emocje górują w tym przypadku nad faktami - tak wypowiada się Adrian Morris. Morris jest przedstawicielem kierownictwa firmy StanleyBet.
Prezentacja raportu zbiegła się w czasie z publikacją wyników badań przeprowadzonych na kompulsywnych graczach. O badaniach można było przeczytać w gazecie Las Vegas Suns. Badanie zostało przeprowadzone metodą obrazowania rezonansu magnetycznego i wykazało iż u graczy zachodzą zmiany w mózgu identyczne ze zmianami ludzi uzależnionych od narkotyków czy alkoholu.