Stworzyliśbmy to miejsce aby przybliżyć Ci zakłady online. Jest to coraz popularniejszy sposób obstawiania zdarzeń sportowych. Wystarczy kilka chwil aby założyć konto u jednego z bukmacherów internetowych i cieszyć się możliwością typowania zdarzeń. Na naszej stronie przedstawiamy profile największych i najbardziej zaufanych bukmacherów internetowych. Staramy się także informować naszych użytkowników o najważniejszych rzeczach dotyczących kasyn online oraz zakładów sportowych.

Największą zaletą bukmacherów internetowych są o wiele wyższe stawki zakładów oferowane na zdarzenia niż u bukmacherów stacjonarnych. Kolejnym argumentem za są różnego rodzaju bonusy oferowane przez bukmacherów: począwszy od premii za założenie konta (u niektórych bukmacherów jest to równowartość 100% pierwszej wpłaty) po dodatkowe nagrody rzeczowe. Założenie konta u takiego bukmachera zajmuję chwilę i sprowadza się do wypełnienia prostego formularza. Oczywiście założenie konta jest całkowicie darmowe. Zawierać zakłady online można w zaciszu swojego domu nigdzie nie trzeba wychodzić ani stać w kolejkach tuż przed zdarzeniem.

Piłkarze ofiarami hazardu

Magazyn Sportowy lubuje się w artykułach z serii “Zjawisko hazardu w Polsce”. Publikował już materiały o uzależnionych od hazardu nieletnich, emerytach czy chociażby kierowcach ciężarówek. Najnowszy artykuł piętnuje naszych piłkarzy.

Według słów Tomasza Hajty zamieszczonych w magazynie co najmniej 80 procent piłkarzy uprawia hazard w ten czy inny sposób. Niektórych można spotkać w kasynach, inni grają w domach przed komputerem. Marek Koźmiński stwierdza, że nawet alkohol został zastąpiony przez hazard.

Natomiast dla kasyn to żyła złota. Piłkarze to najlepsi klienci kasyn w całej Polsce. Jedno z kasyn chwali się, że dla piłkarzy zrobiło specjalną salę dla VIP’ów, do której wstęp mają tylko zawodnicy klubów piłkarskich. Zawodnicy Wisły Kraków właśnie w tym kasynie świętowali jedno ze zwycięstw w mistrzostwach polski.

Według gazety piłkarze zakładają się o wszytko: kto pierwszy na treningu trafi w słupek albo poprzeczkę, czas przyjazdu autokaru bądź kto ureguluje rachunek w restauracji. Niektórzy obstawiali także wyniki meczów, w których sami brali udział, a czego zabraniają im kontrakty.

Walkę z hazardem wśród piłkarzy próbują prowadzić prezesi oraz właściciele klubów piłkarskich. Najskuteczniejszą do tej pory wymyśloną metodą jest “zakaz” czyli wpisanie piłkarza na listę osób nie mających wstępu do lokalu. Najsłabszym punktem tego sposobu jest to iż piłkarz sam musi się zgłosić ażeby wpisano go na taką listę. Władze Amiki Wronki wywalczyli taki zakaz z trzema swoimi zawodnikami Tomaszem Dawidowskim, Dariuszem Jackiewiczem oraz Grzegorzem Królem. Pomimo tego iż zakazano im wstępu do wszystkich kasyn w Poznaniu, Wrocławiu czy Szczecinie, piłkarze znaleźli sposób aby ulżyć swojemu nałogowi. Po prostu jeździli do kasyn w oddalonym od Amiki o 200 kilometrów Berlinie.

Jak to w życiu bywa piłkarze raz wygrywają raz przegrywają. Znając skalę zarobków piłkarzy nie powinien dziwić fakt iż Wahan Geworgian w jedną noc przegrywał nawet 130 tysięcy złotych. Aby sfinansować swoje potrzeby zawodnicy zaciągali pożyczki u ludzi z miasta, a procent w takim wypadku jest wyjątkowo duży. Gazeta przytacza informację o jednym z zawodników, który pożyczając 100 tysięcy zwrócić musiał 115.

Mariusz Nosal jest bardzo dobrym przykładem jak szybko można zniszczyć sobie życie i karierę. Ten były zawodnik Odry Wodzisław przez hazard przegrał swoje pieniądze, pożyczył jeszcze więcej i też stracił te pieniądze. Przez jakiś czas ukrywał się przed wierzycielami. Doszło do tego, że zarwał kontakty z rodziną i uciekł za granicę.

Sławomir Rutka - piłkarz Korony popełnił samobójstwo z powodu długów jakie zaciągnął przez hazard.

Artykuł kwitowany jest stwierdzeniem, że tylko paru z nich uda się wyjść z nałogu i wrócić do normalnego życia. Pozostałym nikt nie wróży świetlanej przyszłości.

  • Partnerzy