Polski rynek e-hazardu - ile jest wart?
Według przeprowadzonych ostatnio badań na temat rynku hazardu internetowego w Polsce wiadomo mniej więcej o jaką kwotę chodzi jeśli państwo zdecydowałoby się na zalegalizowanie e-hazardu. Gdyby operatorzy internetowi prawe zobligowani by byli do odprowadzania podatków budżet państwa corocznie zasilany by był kwotą około 350 milionów złotych. To możliwe jest tylko w przypadku legalizacji hazardu online.
Gemius wyliczył, że miesięczne odsłony 10 najczęściej odwiedzanych portali poświęconych graniu online wynoszą ponad 30 milionów odsłon. Strony największych operatorów mogą pochwalić się od 250 tysięcy do 400 tysięcy unikalnymi użytkownikami.
- Przyjmując, że część osób zakłada po kilka kont na różnych portalach, można szacować, że w Polsce mamy ponad 500 tysięcy internetowych hazardzistów - tak twierdzi przedstawiciel jednego z operatorów.
Dokładne wyliczenie wartości rynku e-hazardowego w Polsce jest niemożliwe. Ponieważ jest to nielegalna działalność na terytorium RP instytucje takie jak resort finansów czy choćby służba celna nie prowadzą żadnych statystyk związanych z branżą. Natomiast według badania z 2007 roku Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową bardzo przybliżona wartość rynku to 920 mln złotych.
Przedstawiciele branży e-hazardowej w Polsce w swoich wypowiedziach podkreślają iż kasyna internetowe stanowią dziś 40 procent części rynku odnoszącej się do kasyn. Zakłady bukmacherskie mają jeszcze większą przewagę gdyż prawie 75% wszystkich zakładów wzajemnych obstawianych jest poprzez internet.
- Można szacować, że około trzy czwarte zakładów Polsce jest zawieranych w Internecie - tak Jacek Fundowicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową określa rynek zakładów bukmacherskich online.
Według wyliczeń portalu Money.pl, które uwzględniają dane IBnGR co do skali rynku e-hazardowego, Polacy w tym roku wydadzą w kasynach internetowych oraz na zakłady online kwotę około 3,2 mld zł. Co oznacza, że usługi online mają większą o 60% wartość w porównaniu do naziemnych kasyn oraz salonów bukmacherskich.
Rząd Polski nie zarabia na tym ani złotówki. Wszystkie serwisy oferujące usługi hazardowe online zarejestrowane są poza granicami RP i tam operatorzy odprowadzają podatki. Tak więc co roku Polska traci 350 mln złotych. Nie wspominając o tym, że branża jest bardzo dynamicznie rozwijającą się.
Global Betting and Gaming Consultants ustaliło, że rok 2008 to rynek e-hazardowy wart 16,5 miliarda dolarów. Przy tej dynamice rozwoju branży w 2012 e-hazard będzie wart około 25 mld dolarów.