LVS w Hong Kongu
Niedawno pojawiły się pogłoski, iż Las Vegas Sands prawdopodobnie zwolni 20 procent zatrudnionych (co stanowi około 4 tysięcy pracowników) w Makau. Tam też znajduje się największy hotel-kasyno na świecie, którego właścicielem jest LVS. Operator podjął współpracę z firmą Goldman Sachs w celu przeanalizowania ewentualnych zysków ze zorganizowania publicznej sprzedaży akcji firmy w Azji.
Makau jako specjalny region administracyjny bardzo odczuł skutki światowego kryzysu finansowego. Operator Las Vegas Sands pod koniec zeszłego roku wstrzymał rozwój na tym rynku. Pomimo zapewnień, że uda się znaleźć inwestorów chcących wyłożyć pieniądze na rozpoczęte już przedsięwzięcia do ukończenia projektu brakuje LVS około 1,5 - 2 miliardów dolarów.
Las Vegas Sand jest już właścicielem dwóch hotelo-kasyn w Makau: największego na świecie kompleksu hazardowo-usługowego Ventian Macau oraz Sands Macau.
Portal Euroweek jako pierwszy zamieścił informację o ewentualnym wejściu na giełdę w Hong Kongu przez LVS. Anonimowe źródło twierdzi jednak, że dopóki nie zostanie podana ta informacja do publicznej wiadomości przez LVS nie powinna być ona traktowana jako wiarygodna.
Ani Goldman Sachs, ani przedstawiciele Las Vegas Sands nie potwierdzają planów wejścia na giełdę w Hong Kongu.
Makau przeżywa trudności z dwóch najważniejszych powodów: zwiększyła się konkurencja na rynku hazardowym oraz wprowadzone zostały restrykcje dla mieszkańców Chin kontynentalnych. Chińczycy stanowią lwią część gości decydujących się odwiedzić hotele-kasyna w Makau.
Wiadomość - prawdziwa bądź nie, o współpracy LVS z Goldman Sachs wypłynęła zaraz op opublikowaniu wyników finansowych za pierwszy kwartał 2009 roku. Wyniki nie są najlepsze, operator zanotował stratę i ogólny wynik gorszy do analogicznego okresu zeszłego roku. Jednym z czynników wpływających na dochody firmy była zmniejszona liczba turystów odwiedzających tak Makau jak i Las Vegas. Sands jest właścicielem hoteli Palazzo i Venetian w Las Vegas. Według większości analityków wyniki które przedstawiają operatorzy sięgają już dna, a powstawanie nowych kompleksów może jedynie przyczynić się do pogorszenia ich sytuacji finansowej.