Hazardowe domeny w USA
W dwóch stanach Kentucky i Minnesota cały czas prowadzone są akcje przeciw operatorom e-hazardowym. iMEGA - Interactive Media Entertainment and Gaming Association prowadzi sprawy w obu tych przypadkach.
Parę miesięcy temu władze stanu Kentucky przejęły 141 domen należących do operatorów e-hazardowych. iMEGA wspólnie z IGC wytoczyła proces władzom o bezprawne zajęcie domen. Przypomnijmy iż zajęte domeny to własność takich marek jak PokerStars czy Full Tilt Poker. Rozpoczynając takie działania iMEGA uzyskała poparcie wielu środowisk stawiających sobie za cel obronę wolności w Internecie. Wspólne wysiłki nie poszły na marne, po odwołaniu się od pierwszego wyroku udało się pokrzyżować plany władzom stanu Kentucky. Sąd drugiej instancji przyznał rację iMEGA. Co oczywiście spowodowało odwołanie złożone przez gubernatora Stevea Besheara. Sprawie teraz trafi do Sądu Najwyższego.
Do 1 czerwca iMEGA miała czas na złożenie w sądzie odpowiedzi na postawione przez gubernatora roszczenia. Według słów rzecznika iMEGA odpowiedź była przygotowana już dwa miesiące wcześniej, a zachowanie władz Kentucky nie było zaskoczeniem.
- Nie widzieliśmy powodu, żeby dawać prawnikom strony przeciwnej więcej czasu, niż to potrzebne - wyjaśnił przedstawiciel iMEGA.
W walce przeciw władzom wsparcia udzieliły organizacje takie jak: eBay, Electronic Frontier Foundation, Center for Democracy and Technology, American Civil Liberties Union, Network Solutions oraz Poker Players Alliance.
Drugą sprawę jaką prowadzi iMEGA jest walka z władzami stanu Minnesota, które to starają się zablokować strony internetowe operatorów e-hazardowych. Cel swój osiągnąć chcą poprzez wpływ na dostawców Internetu i wykorzystując do tego ustawę z 1961 roku. Według Interactive Media Entertainment and Gaming Association podpieranie się tą ustawą jest bezpodstawne.
Działania podjęte przez Johna Willemsa zostały uznane za cenzurę Internetu. Williems jako dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego w Minnesocie wystosował list do dostawców Internetu w całym stanie z żądaniem zablokowania 200 stron internetowych. Posunięciem tym władze rozsierdziły Interactive Media Entertainment and Gaming Association, która od razu podała sprawę do sądu. Z doświadczenia możemy spokojnie stwierdzić, iż sprawa ta potrwa jeszcze długo zanim poznamy ostateczny werdykt.
iMEGA po rozpoczęciu sprawy skontaktowała się z dostawcami i prosiła ich o nie uleganie żądaniom Departamentu Bezpieczeństwa. Organizacja uzyskała także potwierdzenie u prokuratora generalnego stanu Minnesota, iż władze nie będą nalegać na szybką odpowiedź dostawców.