Stworzyliśbmy to miejsce aby przybliżyć Ci zakłady online. Jest to coraz popularniejszy sposób obstawiania zdarzeń sportowych. Wystarczy kilka chwil aby założyć konto u jednego z bukmacherów internetowych i cieszyć się możliwością typowania zdarzeń. Na naszej stronie przedstawiamy profile największych i najbardziej zaufanych bukmacherów internetowych. Staramy się także informować naszych użytkowników o najważniejszych rzeczach dotyczących kasyn online oraz zakładów sportowych.

Największą zaletą bukmacherów internetowych są o wiele wyższe stawki zakładów oferowane na zdarzenia niż u bukmacherów stacjonarnych. Kolejnym argumentem za są różnego rodzaju bonusy oferowane przez bukmacherów: począwszy od premii za założenie konta (u niektórych bukmacherów jest to równowartość 100% pierwszej wpłaty) po dodatkowe nagrody rzeczowe. Założenie konta u takiego bukmachera zajmuję chwilę i sprowadza się do wypełnienia prostego formularza. Oczywiście założenie konta jest całkowicie darmowe. Zawierać zakłady online można w zaciszu swojego domu nigdzie nie trzeba wychodzić ani stać w kolejkach tuż przed zdarzeniem.

Nowy, 25-proc. podatek pozbawił pokerzystów gry

MARCIN HORECKI o ustawie hazardowej - Po wejściu w życie nowej ustawy hazardowej gry w pokera między graczami zostały zakazane, a na turnieje nałożono dodatkowy podatek w wysokości 25 proc. To spowoduje zupełny zanik tej gry w polskich kasynach.

Jest pan zarówno finansistą, jak i pokerzystą. W jaką odmianę pokera pan gra?

Gramy przeważnie w amerykańską odmianę Texas Holdem. Jest to przede wszystkim strategiczna gra umiejętności, gdzie w długim okresie decydują poprawne decyzje. Po wielu rozdaniach wszyscy będą mieli mniej więcej taką samą liczbę dobrych, jak i złych kart, więc o sukcesie decyduje sposób ich rozegrania, a nie szczęście.

W Polsce poker zaklasyfikowany jest do gier hazardowych.

To prawda. Od 1 stycznia 2010 r. wprowadzono przepisy, które praktycznie zdelegalizowały pokera zarówno w kasynach, jak i poza nimi. Dotyczy to gier pomiędzy graczami, jak i turniejów. Przeczytałem niedawno w DGP wywiad z ministrem Jackiem Kapicą i fragment dotyczący pokera. Niestety, świadomie lub nieświadomie wprowadza on w błąd opinię publiczną błędną interpretacją starych i nowych przepisów.

Co się zmieniło od 1 stycznia 2010 r.?

Gry pomiędzy graczami zostały całkowicie zakazane, a na turnieje został nałożony drakoński podatek w wysokości 25 proc. praktycznie uniemożliwiający osiągnięcie zysku na koniec roku nawet najlepszym graczom.

A jak to wygląda za granicą?

W Europie i większości krajów na świecie w kasynach można grać zarówno pomiędzy graczami, jak i w turniejach. Takie samo, dobre i sprawdzone prawo obowiązywało w Polsce przed 1 stycznia 2010 r. W obu przypadkach kasyno pobiera opłatę od gracza i część tej opłaty jest potem odprowadzana jako podatek. Są to naprawdę spore kwoty. Przy grze na wysokich stawkach dzienny podatek od jednego gracza może wynieść nawet więcej niż miesięczny podatek płacony od polskiej średniej krajowej. W wielu krajach (np. Austrii, Czechach) prawo określa możliwość tworzenia licencjonowanych klubów pokerowych, które działają tak jak kasyno, lecz oferują jedynie pokera.

Z jakim tezami ministra Kapicy pan się nie zgadza?

Przede wszystkim nie jest prawdą, że kasyno nie czerpie zysków z pokera i trzeba to inaczej opodatkować. Nasze proste obliczenia pokazują, że istniejący podatek w opłacie dla kasyna jest większy niż gdyby był płacony przy 19-proc. stawce od rocznego zysku netto, tak jak się to odbywa na giełdzie, do której minister Kapica porównuje grę w pokera. Przyznaje on tym samym, że poker to gra umiejętności, więc powinna być tak samo opodatkowana jak giełda. Niestety, wprowadzony dodatkowy 25-proc. podatek od wygranych w turnieju nijak ma się do 19-proc. podatku od zysku, gdyż pokerzyści nie mogą odliczyć od wygranych swoich kosztów, czyli wpisowych do innych turniejów. Najlepsi gracze turniejowi (nie więcej niż kilka procent) zapłacą w ten sposób aż 60–70-proc. podatek, a słabsi jeszcze więcej, włącznie z przekroczeniem 100 proc. i stratą na koniec roku. Oznacza to, że dla pokerzystów, którzy przychodzą na turniej pokera z chęcią zysku, a nie tylko dla zabawy, gra traci zupełnie sens. Nigdzie na świecie nie ma takiego podatku. W efekcie wszystkie międzynarodowe duże turnieje w Polsce planowane na 2010 rok zostały odwołane.

A zakaz gry między graczami to dobry pomysł?

Zakaz gry pomiędzy graczami oparty jest na uzasadnieniu o ustawieniu gry w celu pobierania zaświadczeń i legalizacji nielegalnych dochodów. Problem nie leży jednak w pokerze, lecz konstrukcji zaświadczeń. Wydawane są one codziennie na nowo. Oznacza to, że jeśli gracz w jakąkolwiek grę przegra jednego dnia pewną kwotę, a drugiego dnia taką samą kwotę wygra, to będąc na zero i tak dostanie zaświadczenie na tę kwotę za dzień, w którym wygrał. Może to zrobić w ruletkę czy każdą inną grę kasynową. Na świecie albo zaświadczenia nie są wydawane, albo każdy gracz ma swoją kartę identyfikacyjną i jego wygrane i przegrane są sumowane w roku i dostaje zaświadczenie od wygranych netto. Do zmiany sposobu wydawania zaświadczeń wystarczy dobra wola ustawodawcy.

  • Partnerzy